Ludzie proszę was pomóżcie mi...

PYTAJKA - ZADAJ SZYBKIE PYTANIE

8 odpowiedzi
0
Problem mój jest taki że od dość jakiegoś czasu wzmagam się z bólem pięt, prawdopodobnie to są ostrogi czym je wyleczyć, już różne żeczy stosowałam i dalej bolą jak się tego bólu pozbyć bym znów mogła normalnie chodzić proszę powiedzcie mi, święta tuż tuż pracy roboty jest a moje nogi.. Aż płakać mi się chce. Czekam na wszelkie rady byle pomogły. ODPOWIEDZ

ODPOWIEDZI

odpowiedział(a) anonim w dniu 24-11-2019 01:14 | zgłoś naruszenie Jedni mówią że jak się już dostanie ostrogi to że można je podleczyć ale nie wyleczyć. I może być dobrze, ale że mogą już się tak odzywać przy obciążeniu jak każde zwyrodnienie. Inni mówią że wystarczy smarować systematycznie maściami natłuszczającymi i po czasie uporczywy kłopot zniknie.
odpowiedział(a) anonim w dniu 24-11-2019 01:58 | zgłoś naruszenie Ja leczyłem piwem lanym z mojrgo ogona. Jas
odpowiedział(a) anonim w dniu 24-11-2019 21:37 | zgłoś naruszenie Mojej babci na ostrogi pomogła taka maść ale już nie pamiętam nazwy.Jak tylko wróci z sanatorium na dniach to ją zapytam i pani napiszę. Pani robi święta? Ja mam 28 lat i pięcio letnią siostrzyczkę na wychowaniu zostawiła mnie dziewczyna bo nie miałem dla niej czasu pięc lat byliśmy razem ale tak wyszło , że babcia nie jest juz w stanie wnuczke wychowywac ona sie leczy stale wysylana jest na lecznice wyjazdy i ja musze. ja bede mial smutne swieta.
odpowiedział(a) anonim w dniu 24-11-2019 23:16 | zgłoś naruszenie Dobrze w takim razie będę czekała aż napiszesz mi nazwę jak się dowiesz bardzo ci dziękuję. A wrócę jeszcze do tematu świąt jak mam to rozumieć bo zapytałeś mnie czy ja robię święta a dlaczego bym miała nie robić święta to jest piękny czas który nigdy nie może nas ominąć u nas święta są zawsze jednakowe jak każdego roku i choinka i wystrój i potrawy wszystko musi być co należy a co do twojej siostrzyczki no rozumie cie że z tym masz problem co do dziewczyn no ale jakie masz chłopak wyjście jeśli mogę cię zapytać to straciłeś rodziców czy zostawili was rodzice, że jesteś tylko z nią a co do babci no wiadome jeśli starsza osoba i chora to nie ma już tego drygu w sobie co zdrowa i młoda osoba no ale mimo to życzę jej zdrowia by wam jak najdłużej żyła.
odpowiedział(a) anonim w dniu 24-11-2019 23:56 | zgłoś naruszenie Ok. Nie każdy może cieszyć się świętami i je może wyprawiać takie jak być powinny.A pani jak spędza święta z rodziną pewnie, ja z babcią i z siostrą, to mi zostało. Nie mam już dziewczyny, bardzo przeżyłem rozstanie bo bardzo mi na niej zależało no ale nie dziwię jej się miała prawo. Mnie będzie ciężko się z jakąś związać o siostrę no ale co ja mogę bardzo szkoda mi młodości teraz najlepszy na mnie czas na wszystko a ja mam zawiązane ręce i zero wyjścia z sytuacji. Święta zorganizuję dla małej, jak zawsze mnie cieszyły, teraz w ogóle mam je spędzać pierwsze bez dziewczyny. Babcia jest kochana ale mnie potrzeba kogoś bliskiego mego sercu. A ojciec ściągnął matkę do Francji bo tam pracuje i tam mieszka ona się tam do niego wybrała miała wyjechać na pewien czas pierw w odwiedziny, potem było mówione że nagrała sobie prace, a jakiś czas temu ojciec z matką oznajmili nam żebyśmy radzili sobie sami mamy babcie? ale nie wezmą pod uwagę tego że babcia jest chora i do tego ma 89 lat. Ja nie będę ją obarczał takim małym dzieckiem. A na dodatek napisali nam list że oni już do Polski nie wrócą bo tam są lepsze perspektywy, a jak ja im odpisuje że mają małe dziecko, i żeby się nią zajęli milkną coraz m niej piszą. I są uparcie przy swojej racji żebym ja się zajmował nią, bo oni nie zamierzają nigdy wracać najważniejsza jest dla nich Francja niż ona czy dorosły syn. Widzi pani tak ja mam, i jakie mam szanse na co?A co do babci dziękuję, a maść prześlę.
odpowiedział(a) anonim w dniu 25-11-2019 00:40 | zgłoś naruszenie No to masz naprawde wspolczuje ci bardzo , wiem ze beda swieta smutne dla ciebie bez niej , rozumie cie dokladnie, ze oni dla ciebie sa bardzo wazni ale ona byla bardziej jako dziewczyna. ale co zrobisz jak siostre masz, a nie moglbys jej tam do nich ja zawiesc nic im nie mowiac tylko leciec i ja zostawic, przeciez to oni maja prawo do niej wychowania wieksze niz ty, myslales nad tym, przeciez tys jest mlody chlopak musisz sobie jakos zycie ulozyc , tylko w takiej sytuacji jak jestes czy dalej bedziesz to bedzie ci trudno, bo dzis dziewczyny to takie zwiazki jak z toba to maja gdzies
wlasnie o dzieci ze jestes obarczony, bo one chca miec chlopakow tylko dla siebie, a ty jej tego wiadome dac nie mozesz jesli bedziesz zawsze z mala. W twojej sytuacji jesli zostanie twoja siostra na twoich barkach to jedynie ci zostanie wyjscie z sytuacji dziewczyna nie polka, ona pojdzie na dziecko czy siostre czy twoje jakby bylo oni dziecmi nie gardza bo to dobrzy ludzie. Choc nie wiem czy ty w ogole chcialbys miec taka , no bo moze nie nalezysz do takich by taka chciec tylko moze chcesz miec polke. Wiem ze dzis trudno poznac taka ale jak bys gdzies wyjechal z siostra na wczasy za granice czy na jakis paru dnowy wyskok moze akurat by ci sie udalo taka poznac , bynajmniej bys wiedzial dopiero jaka masz dziewczyne, no chyba ze i na to nie masz mozliwosci bo nie wiem jaka jest babcia czy tez musisz sie nia zajac czy jeszcze sama daje rade , no ty juz wiesz jak naprawde jest. ale mimo tego czy tak czy tak zycze ci szczescia w zyciu i wyrozumialej dziewczyny bo ty niczemu winny jestes. a babcia to mama mamy czy taty.? A my swieta obchodzimy zawsze uroczyscie to juz jest nasza tradycja i nie moze byc inaczej, choc spedzam je z moimi rodzicami ktorzy maja 78 i 85 lat i z moja corka tez dorosla ktora jest rok mlodsza od ciebie, i tez jest sama jeszcze, ale ona czeka na swojego jednego jedynego wlasnie zagranicznego i niechce miec innego, a ja tez jestem sama juz ho ho lat sama bez meza i mamy tylko jeszcze swinke , i w tym wlasnie gronie rodzinnym spedzimy swieta z nikim wiecej.
odpowiedział(a) anonim w dniu 25-11-2019 01:06 | zgłoś naruszenie Ja wiem. Oj bardzo, nawet nie wie pani jak bardzo pięć lat dzieliliśmy ze sobą każdy poranek, każdy kubek kawy, każdy dotyk dłoni, bliskość ciał, a od kiedy ojcowie mają w tyłku zajęcie się tak małym dzieckiem i mi ją zostawili jej się to szybko znudziło i choć nie powiem była za mną było to silniejsze od niej iż za bardzo mnie kochała zawsze powiadała i nie chciała się mną dzielić, dosyć już czasu czekała stawiając mi ultimatum bym z ojcami jakoś sobie załatwił tę sprawę z małą albo ona odejdzie, no ale nie udało mi się więc zamknęła przede mną drzwi i siostra została, mała tyle czasu spędza ze mną że bardzo jest do mnie przywiązana i jak na pięciolatkę coś mało tęskni za rodzicami. Mam do nich mimo wszystko żal, ja rozumie wszystko ja mam swoje lata mogę ukladać sobie życie jak chce mnie brać nie muszą jeśli np nie wyraziłbym zgody ale ich obowiązkiem jest zająć się małą córką a oni używają z uroków Francji a dziecko to co bezużyteczna rzecz, nigdy nie pisną abym z nią do nich przyjechał, nie chce się wpraszać mam honor i ambicje. Folgują z kontaktem odkąd nalegam by ją zabrali do siebie. Nie wiem jak by to było nawet się nad tym nie zastanawiałem bo po pierwsze mała mnie szalenie kocha a ja ją bo ją już jakiś czas wychowuje, ojców sporo czasu nie widzi, dziecko małe szybko przyzwyczaja się do tego co mu daje więcej miłości po pierwsze ja nie mam na tyle funduszu by opłacić podwójny lot, i jeszcze mnie na powrót, to wszystko kosztuje, a w ogóle po drugie o czym tu mowa choćbym przez chwile pomyślał o takim rozwiązaniu to gdzie ja ją zawiozę jak ja nie znam ich obecnego adresu do dziś, nigdy nie byłem z matką i z małą u ojca jak tam pracował jakoś nie było okazji a potem jak matka wyjechała tyle napisali że mają jakiś apartament na eleganckich przedmieściach Paryża i nie chcą tego zmieniać. No oni pławią się w luksusach ale mnie skazują na porażkę życiową to ich najmniej obchodzi. Czy ja będę miał życie czy nie mam zajmować się siostrą i już a jak nie daję sobie rady to mam babcię oni tym się tłumaczą i o niczym innym słuchać nie chcą i cały czas obstawiają przy swoim że Polska nie ma dla nich nic do zaoferowania a mała ma zostać z nami. Ja wiem że dziewczyny nie chcą, szczerze doskonale to rozumie ona nic nie miała ze mnie jak się rozeszliśmy musiałem opuścić swoje mieszkanie ona wróciła do rodziców nad morze, bo stamtąd ją miałem, i siedzę u babci z małą. Bo bynajmniej uznałem że będę i starszą osobę miał na oku i mnie raźniej niż samemu w pustym domu i tak zostało takie jest obecne moje życie. A co do dziewczyny nie polki szczerze przyznam że ani nie mam czasu o tym przez chwilę myśleć czy taką bym mógł mieć czy nie mieć i czy by mnie chciała czy nie, ja mam zasuwanie przy małej i masę obowiązków nie mam czasu na życie osobiste, wiele Kaja dla mnie znaczyła i trudno mi jak na razie o niej zapomnieć i choć była polką ale bardzo dobrą dziewczyną z dobrego domu a że nie wytrzymała ja ją rozumie żadna inna by nie była inna. Nie wiem co bym chciał i jakbym chciał nie mam czasu na życie uczuciowe. A co do wyjazdów zagranicznych czy wakacji w tej sytuacji tym bardziej nie wchodzi w grę mała chodzi do przedszkola, babcia ma nie dużą rentę a mój zarobek jest nie wielki. Przecież muszę pracować by dziecko utrzymać. Dziękuję za życzenia, a babcia to mama ojca. To fajnie że pani robi nie liczy się ilość tylko jakość i kochające serca to moja babcia starsza od pani rodziców, a córka prawie jak ja. A pani widzę też ze straconym życiem cóż tak bywa nic na to nie poradzimy. Pani ma świnkę a my kota. I zwierzaki też umieją czuć magię świąt. Miłej nocy. Pozdrawiam.
odpowiedział(a) anonim w dniu 25-11-2019 01:21 | zgłoś naruszenie Dziewczynę miałem Anastazję była moją rówieśniczką. Ciemnooką blondynką. Ja jestem Kajtek i mam niebieskie oczy brunetem jestem.Kochałem ją wiązałem z nią nadzieje, chcieliśmy żyć mieszkała ze mną na moim mieszkanku, babcia jeszcze radziła sobie jak rodzic jeden był w domu to ja miałem swoje życie , teraz już bardziej pod.upadła za zdrowiu jak ojcowie są we Francji cięgle musi do sanatorium jeździć by regenerować siły i kontrolować swoje pod.u.p.adłe zdrowie, nie będę kobiety w tak podeszłym wieku obarczał pięciolatką bo bóg patrzy co by sobie o mnie pomyślał że jestem wyrodnym wnukiem dzieckiem się zajmuję nie mam wyjścia, znaczy się babcia jeszcze jakoś sobie radzi, choć już siły i pamięć nie ta ale jakoś daje radę że jeszcze wyjeżdża. Nie mówię że mi nie chce pomagać choć ona już nie jest obrotowa i zapomina sobie ale w nie aż tak wielkim stopniu, ale ja nie będę jej przeciążał dzieckiem tym bardziej wzrok jej nawala .Ona ma już wolne ruchy. MĘCZY SIĘ NO NIE.to już nie czas i nie lata na zajmowanie się dzieckiem, jak ja pracuje ona jest w przedszkolu jedynie zostaje z nią jak muszę wyjść do sklepu czy w ważnej jakiejś sprawie choć i tak pędzę do domu bo w 100% nie wiem czy babcia podoła.To już nie te lata na solidne obowiązki to gdzie u mnie jaka mowa na życie prywatne choć bardzo bym chciał. Chciałbym związać się z dziewczyną, nie wiem co ja zrobię z siostrą jak mam ulżyć sobie, a nie umię porzucić jej nigdy bym tego nie zrobił jak najwyrazniej ojcowie robią nam.

DODAJ ODPOWIEDŹ