Mój chłopak już mi się powoli nudzi, chyba zamienię go na cudzoziemca, jeśli tylko mi się uda, chyba będę miała w ten czas więcej z takiego pożytku ponieważ pomocy!!!!-

PYTAJKA - ZADAJ SZYBKIE PYTANIE

0 odpowiedzi
0
Mój chłopak z dnia na dzień się zmienia, stał się niechlujny i upiorny wstydzę się takiego
przedstawiciela mojej osobowości, jak ja mam się gdzie zaprezentować takim obibokiem
nie chce mu się pracować, na dodatek wielokrotnie wypomniał mi że to ja powinnam robić.
Normalnie oburzyłam się a od czego on jest, obiecał mi że będzie inaczej niestety szybko się
zmienił, w mgnieniu oka z każdym dniem widzę że to nie ten Rafał w którym się zakochałam.
Mieszkamy razem, co już mnie dobija wolałabym wrócić do rodziców, co nie jest takie proste
ponieważ są archaicznej daty i powiedzieli mi że jak wyjdę z domu, to mogę już nie wracać,
więc wyszłam więc nie wiem jakby teraz zareagowali, co prawda nie bronię jego ani siebie,
ale rodzice też mają zagrania sami to robili jak byli młodzi a dziwią się nam, chcieliśmy być
na swoim poszłam bo go kochałam , ale co to za ojciec czy matka że w razie czego żeby mnie
nie przyjęli znów z powrotem. Najgorsze jest w tym że nie umie już się kochać z nim, jest
jakoś dziwnie, nudzi mi się to, nic do niego nie czuję już chyba choć on się stara wydaje mi się
że między nami wypaliły się ostatnie iskry namiętności. Mój często jest w dziurawych skarpetach co doprowadza mnie do szału [ a ma przecież nowe]- lub paraduje w skarpetach niedobranych w parę niczym klown i muszę się za niego wstydzić. Nawet na dwór i tak i tak wychodzi i w takich i w takich. Pośmiewisko, i prowokacja na całego. Do tego wkłada je lekko różniące się kolorem i wzorem po mimo że jedna od drugich jest inna a ja muszę się rumienić że mam takiego kawalera. Już mnie to wszystko przerasta, wstyd, mieszane odczucia i złość czemu ja mam tak inne mają lepiej. Nie chce mi się już
żyć w takim związku z takim chłopakiem. Nie sądzicie że on jest nie równo poskładany?
Jak można tak się ubierać ;] w zasadzie zastanawia mnie jedno, czemu dawniej był takim
pedantem jak się z nim poznałam teraz stał się życiową niedojdą tak szybko w dodatku z
wielkiego pracusia , stał się okropny leser. Jak tu żyć z takim człowiekiem? Stał się cholernie wredny tłumaczy że to przez to że boi się że może go w każdej chwili ktoś zranić i nie ufa ludziom skąd u niego zmienne nastroje, poczucie zagrożenia, tumaczył że zawsze miał sielankowe zycie mamusia tatuś piastowali go ponadto długo. Ja już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć przeraza
mnie to jak żyć z takim fajtłapa i człowiekiem który nie bedzie chcial pracować
jakie tu snuć plany na przyszłośc na prawde płakać mi sie chce pomozcie co robiC/ ODPOWIEDZ

ODPOWIEDZI

BRAK ODPOWIEDZI NA TO PYTANIE

DODAJ PIERWSZĄ ODPOWIEDŹ